Wiele osób planujących samodzielnie zbudować szafę wnękową zapomina o podstawowej sprawie, jaką jest wentylacja. Nie tylko my nie lubimy dusznych i zatęchłych pomieszczeń. Nasze ubrania także nie przepadają za takimi warunkami, o czym czasem przypominają niezbyt pięknym zapachem.

W przypadku nie wentylowanych pomieszczeń i schowków, może dojść do rozwinięcia się pleśni lub zalęgnięcia moli. Ze względu na gorsze parametry izolacyjne poddaszy, problematyczne są również szafy umieszczane pod skosami. Jeśli dodatkowo schowek nie jest ogrzewany, może nastąpić kondensacja wilgoci.

Musimy zwrócić uwagę na położenie kanałów wentylacyjnych. Jeżeli nie mamy możliwości skorzystania z tej instalacji, musimy zapewnić inne źródło dopływu powietrza. Jeśli już mamy problem z szafą, możemy w istniejących drzwiach zrobić szczelinę lub jakieś oryginalnie zestawione otwory, przesłonięte maskownicą przepuszczającą powietrze. Możemy również skrócić wysokość drzwi, odcinając fragmenty z góry i dołu drzwi, lub zamontować od razu krótsze. Taki zabieg na pewno poprawi przepływ powietrza w szafie, jednak też może być niewystarczający.

Dobrym rozwiązaniem stosowanym w garderobach jest zamontowanie drzwi tzw. łazienkowych i jednoczesne umieszczenie w górnej części przeciwległej ściany otworu wentylacyjnego. Zapewni ono przepływ powietrza w garderobie jak i w szafie, jeśli postanowimy je wykorzystać.

Tagi: , , ,

Komentowanie wyłączone.