Miejsce rodzinnych spotkań, miejsce rozlicznych eksperymentów, miejsce odpoczynku od zgiełku. Wbrew pozorom, nie jest to salon czy sypialnia, lecz kuchnia. Jej rozliczne funkcje wymuszają praktyczne rozwiązania. Między innymi dobre oświetlenie blatów roboczych.

Jak samemu wykonać oświetlenie szafek kuchennych?

Możliwych rozwiązań kwestii oświetlenia jest niezliczona ilość. Punktowe lampki, listwy, świecące całe dna szafek. Lampki montowane pod szafkami lub nad. Dziś postaram się przybliżyć wam rozwiązanie wykorzystujące punktowe oświetlenie montowane pod szafkami kuchennymi. Ani ja, ani Mąż, nie jesteśmy elektrykami, czego nie będę ukrywać. Schemat jednak sprawdza się w praktyce.

Bezpieczne punktowe oprawy meblowe

Gdy zapadła już decyzja o wyborze oświetlenia punktowego, przychodzi kolej na jego wybór. Producenci proponują ich wiele rodzajów i kolorów. Najważniejsze jest, aby zwrócić uwagę na bezpieczeństwo. Oprawy muszą być przeznaczone do montażu w łatwopalnych materiałach, tj. płyta meblowa czy drewno.

Wybór odpowiednich miejsc na lampki

W omawianym przypadku wybieramy miejsca pod szafkami. Optymalnie jest to jedna oprawa pod szafką o szerokości 90 cm, jednak nie wszędzie można te liczby zastosować. Dlatego obecność ociekaczy zwiększa ilość potrzebnych lampek o jedną, gdyż taką szafkę oświetlamy dwoma lampkami umieszczonymi z dwóch stron ociekacza.

Liczba włączników światła

Kolejnym pytaniem jakie powinniście sobie zadać dotyczy ilości włączników, czy też obwodów, jakimi chcielibyście dysponować. Najczęstszym rozwiązaniem jest jeden obwód oświetleniowy, w którym wszystkie lampki włączają się jednym włącznikiem. Czasem jednak można odejść od niego, stosując jeden obwód przy chlebaku i kolejny doświetlający zlew.

Skończony projekt, zaczynamy montaż

Zaczynamy od zgromadzenia potrzebnych elementów.

  • transformator
  • oprawy oświetleniowe
  • linka 2x1 (dwużyłowy przewód elektryczny o grubości 1 mm każda)
  • wtyczka
  • kostka
  • szybkozłączki
  • wkrętak probówka
  • wkrętak krzyżakowy
  • nóż do cięcia kabli

Transformator dobieramy do ilości opraw oświetleniowych. W naszym przypadku jest to transformator o maksymalnej mocy 105 W, co przy sześciu oprawach oświetleniowych pozwala na założenie czterech żarówek 20 W i dwóch o mocy 10 W.
Ilość potrzebnych metrów linki każdy musi określić samodzielnie. Należy zmierzyć odległość od gniazdka do transformatora, który zazwyczaj umieszczany jest na górnych szafkach, gdzie będzie miał zapewnioną najlepszą wentylację. Następnie mierzy się obwód elektryczny. Od transformatora do włącznika (lampki z włącznikiem), i to nie w najkrótszej linii. Jeśli przewód będzie przebiegał wewnątrz szafki, powinien to być jej narożnik, dzięki czemu nie będzie przeszkadzał w użytkowaniu szafki. Od włącznika do pierwszej lampki, lub jeśli ona wyposażona jest we włącznik, to do kolejnej lampki.
Jeśli oprawy oświetleniowe są wystarczająco duże, kolejne lampki można łączyć wewnątrz opraw. Jeśli są za małe, należy poprowadzić przewód od włącznika ponownie nad szafki i tam dokonać odpowiednich rozgałęzień przewodów.

Postaram się to dokładnie rozrysować na schemacie. Powinien pojawić się do końca tygodnia.

Montujemy wtyczkę do przewodu zasilającego.

Przewód zasilający łączymy z transformatorem.

Łączymy przewód prowadzący od transformatora do włącznika.

Przewód prowadzący od włącznika rozdzielamy na część prowadzącą do pierwszej lampki i kolejnej.

Dokładne wyjaśnienia zamieszczę wraz z odpowiednimi zdjęciami, co znacznie ułatwi tłumaczenie schematu montażu.

Tagi: ,

Komentowanie wyłączone.